Recenzje

Czyste Szumienie

Nieoczywista, tajemnicza, eksperymentalna i baśniowa – taka jest muzyka podarowana nam przez Panią Kalinę Hlimi – Pawlukiewicz, na jej debiutanckim albumie pt. “Czyste  szumienie “. Albumie oferującym sobą wyjątkowy zestaw 13 intrygujących kompozycji, opowiadających o życiu człowieka i wypełniającej je magii miłości. Kompozycji zaskakujących swoją formą, różnorodnością i niepowtarzalnym klimatem, któremu nie sposób jest się oprzeć…

Kalina – można by rzec współczesna kobieta renesansu, realizująca się w aktorstwie, scenopisarstwie, jak i też muzyce. Wszechstronnie wykształcona w tym kierunku, dysponująca niezwykle delikatnym głosem wokalistka, doskonała instrumentalistka grająca na harfie i fortepianie, odważna kompozytorka. I wydaje się, że tylko tak utalentowana artystka mogła pokusić się w naszej polskiej rzeczywistości na tak nietuzinkowy album muzyczny, wymykający się wszelkim standardom i ograniczeniom gatunkowym, a ukazujący piękno nowoczesnej muzyki. W osiągnięciu tego spektakularnego efektu pomógł tutaj Pani Kalinie jeden z najpopularniejszych i najlepszych polskich producentów – Maximilian Skiba, który “ubrał” owe kompozycje w wyjątkowe, aranżacyjne szaty.

Jaka jest muzyka na albumie “Czyste szumienie”…? Otóż przede wszystkim różnorodna, wielobarwna, niosąca sobą liczne zaskoczenia i niespodzianki. To mieszanka wielu stylów, nurtów i gatunków, z której powstała bardzo przyjemna, ciekawa i inteligentna całość. Znajdziemy tu tradycyjne ballady, skoczne, taneczne i elektroniczne utwory w nowoczesnym wydaniu, jak i też popowe piosenki, stanowiące środek tych dwóch poprzednich światów. Jednak niezależnie od tego z którą kompozycją mamy tu do czynienia, to każda z nich zawiera w sobie pierwiastek i element niespodzianki, jak i też swoistej abstrakcji. Mogą to być wyjątkowe partie wokalne, wspaniałe chórki, czy też bardzo nieoczywiste aranżacje, które to wydawałoby się nie mają prawa zaistnieć. A jednak istnieją na tej płycie i do tego prezentują się tu wybornie!

Instrumentalnie rzecz jawi się niezwykle efektownie, oferując połączenie tradycyjnych, żywych instrumentów, choćby z fortepianem i harfą na czele, z wszechmocną, wszechstronną i wszech barwną elektroniką. To przyjemne, lekkie, efektowne bity, które mają w sobie moc, ale także i wyjątkową delikatność. To wszystko łączy się w wyjątkową muzyczną całość, pełną nagłych zmian tempa, załamań dźwięków, nieprzewidywalnych przystanków, czy też nieoczekiwanych przejść pomiędzy tym co żywe, energiczne i taneczne, a tym co stonowane, spokojne, liryczne. Kompozytorsko-aranżacyjny duet Kaliny i Maxa dokonał tu naprawdę rzeczy niezwykłej, a mianowicie zaoferował znudzonemu i znającemu już niemalże wszystko słuchaczowi XXI stulecia brzmienie, którego dotąd nie miał okazji doświadczyć!

Muzyki dopełnia tu oczywiście wyjątkowy wokal Pani Kaliny, która dysponuje bardzo przyjemnym, emocjonalnym, ale także i mocnym głosem. Głosem, wykorzystującym w pełni nie tylko wielki talent, ale także i wieloletnie doświadczenie aktorskie. Naturalnie, bardzo duże znaczenie w odbiorze owego wokalu ma  także warstwa tekstowa tej płyty, oczywiście autorstwa Kaliny. Otóż otrzymujemy tu bardzo inteligentne, poetyckie, ale zarazem i nieoderwane od rzeczywistości mini opowieści o życiu człowieka, w którym jego proza, codzienność i zwyczajność przenikają się z bajką, baśnią i magią. Warte docenienia jest także to, iż autorka prezentuje tutaj polskojęzyczne teksty, które choć trudniejsze w stworzeniu i interpretacji, zawsze są bliższe naszym sercom.

Każdy z zawartych tu utworów jest na swój sposób piękny, wyjątkowy, zasługujący na wysłuchanie, docenienie i zapamiętanie. Niemniej kilka z nich prezentuje się tu iście wybornie i to im chciałbym poświęcić kilka słów uwagi. Z pewnością do tego grona trzeba zaliczyć niezwykle tajemniczą, metafizyczną, przesączoną magią i baśnią kompozycję pt. “Syreni śpiew”, oferującą sobą wyjątkowe dźwięki i równie wyjątkowy, delikatny wokal Kaliny… Nie mniej efektownie jawi się tu także utwór pt. “Nawet jeśli” – bardzo przyjemna, utrzymana w spokojnym i baśniowym klimacie ballada, której największym atutem jest wyjątkowy tekst. Zupełnie inne emocje funduje nam natomiast przebojowa, taneczna, przepełniona wielką porcją optymizmu, zarówno w warstwie wokalnej, aranżacyjnej i słownej, piosenka pt. “Pamiętam Cię”. Bardzo intrygująco prezentuje się także kompozycja pt. “Dotykam ziemi stopami”, czyli przesączona elektroniką, mistrzowsko zaaranżowana i utrzymana w onirycznym klimacie piosenka, która na bardzo długo pozostaje w naszej głowie… Z kolei utwór pt. “Słodkie życie w niebie”, zaprasza nas sobą do krainy słownej poezji i muzycznej baśni, gdzie to bardzo zaskakujący wokal Kaliny i długie dźwięki tworzą przepiękną całość. Wreszcie wielkie emocje, wzruszenia i chwile nostalgii za tym co bezpowrotnie przeminęło, oferuje nam natomiast bardzo skromna w środki wyrazu, ale bogata w siłę przekazu kompozycja pt. “Twój ojciec nie był myśliwym”.

Album Kaliny pt. “Czyste szumienie”, to bez wątpienia jeden z najważniejszych, najlepszych i najodważniejszych debiutów płytowych obecnego roku. To nie tylko debiut intrygujący, ale  także wnoszący na polską scenę muzyczną coś zupełnie nowego, niespotykanego, magicznego. Mam tu na myśli wspaniałe kompozycje, genialne aranżacje, wyśmienite teksty autorstwa tej artystki, jak i przede wszystkim odwagę eksperymentowania na gruncie muzyki. To także spotkanie z wyjątkową osobowością Kaliny Hlimi – Pawlukiewicz, która to w mej ocenie płytą tą rozpoczyna na naszych oczach wielką i piękną karierę muzyczną. Świetny, nowoczesny, nieoczywisty album w rodzimym wydaniu – polecam!

Źródło: wyspa.fm  http://wyspa.fm/albumy/129976/czyste-szumienie